Żywienie, zdrowie, uroda i moda

Pomidor – owoc czy warzywo?

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Dla naukowców-botaników – oczywiście, owoc. Większość populacji ludzkiej, zapytana znienacka, zapewne powiedziałaby: warzywo. A ja mówię: nieważne, czy owoc, czy warzywo, w każdym razie: niezwykle smaczna, uniwersalna roślina i mój stały towarzysz od kiedy skończyłam 16 lat.

 

Pomidor zwyczajny (Lycopersicon esculentum Mill.) jest gatunkiem rośliny z rodziny psiankowatych. Ma wiele synonimów: pomidor uprawny, pomidor jadalny, psianka pomidor i po prostu pomidor. Pochodzi z Ameryki Południowej lub Środkowej. Do Europy dotarł po 1492, po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.

 

Morfologia

  • pokrój - roślina gruczołowata, lepko owłosiona, o charakterystycznej woni.
  • łodyga - do 1,5 m wysokości, u odmian szklarniowych nawet do kilku metrów.
  • liście - pojedynczo lub podwójnie przerywanopierzastodzielne o odcinkach w zarysie sercowatojajowych, pierzastowcinanych.
  • kwiaty - o koronie długości kielicha, żółte, o zaostrzonych płatkach, zebrane w jednostronne, kilkukwiatowe skrętki w kątach liści.
  • owoce - soczyste, duże jagody. W ostatnim czasie dostępnych jest wiele odmian pomidorów, o różnych kolorach i kształtach owocu. Owoce mogą mieć wielkość od 20 do ponad 100 mm średnicy. Kształt może być kulisty, wydłużony (przypominający śliwkę lub gruszkę) a także żebrowany (podobny do papryki). Barwa owocu pierwotnie i najczęściej czerwona. Występują też odmiany pomarańczowe, żółte, zielone (dojrzałe) oraz czarne.

 

Występują m.in. następujące odmiany pomidora zwyczajnego:

Pomidory czereśniowe:

  • Sweet 100 – słodkie owoce wielkości 2,5 cm, tworzą duże grona, wymagają podwiązywania, dojrzewają 2,5 miesiąca.
  • Evita – jednakowej wielkości owoce, błyszczące, koloru czerwonego, posiadają charakterystyczny smak, wytrzymałe, dojrzewają 2 miesiące.
  • Mirabell – owoce złotożółte, słodkie wielkości 2,5 cm , rosnące w gronach, dojrzewają 2 miesiące

Pomidory średnioowocowe:

  • Martina – błyszczące, czerwone owoce, odporne na pękanie, rosną szybko i zdrowo, dojrzewają 1,5 miesiąca
  • Brylant – odmiana wczesna, posiadająca czerwone owoce o wyrafinowanym smaku, odmiana bardzo wydajna, dojrzewająca 2,5 miesiąca
  • Morden – owoce kuliste, koloru żółtopomarańczowego, posiada wyrafinowany smak, dojrzewająca 1,5–2 miesiące
  • Balkonstar – odmiana niska, wytrzymała o jasnych, regularnych owocach oraz o wyrafinowanym smaku, dojrzewająca 1,5–2 miesiące

Pomidory typu Lima:

  • Roma – owoce łagodne w smaku,o grubej skórce i małej liczbie pestek, dobrze nadają się na sosy i soki, dojrzewają 2,5 miesiąca
  • New Yorker – odmiana wczesna, o dużych, nieco spłaszczonych, wyrafinowanych owocach, dojrzewają 2,5–3 miesiące

Pomidory wielkoowocowe:

  • Master – owoce duże, okrągłe, gładkie, bardzo aromatyczne, odmiana o silnym wzroście i dużej zdrowotności, dojrzewają 2,5–3 miesiące
  • Beefmaster – odmiana wytrzymała, odporna na choroby grzybowe, duże owoce o wadze 1 kg , soczyste o grubej skórce, dojrzewają 2,5–3 miesiące
  • Jawor – owoce odporne na pękania, dojrzewają równomiernie, najlepsze do bezpośredniego spożycia i na przetwory, dojrzewają 2,5 miesiąca

 

Początkowo przez wielu Europejczyków pomidor był uważany za roślinę trującą. Uprawiano go w ogrodach w celach dekoracyjnych.

 

W 1893 r. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych – porządkując kwestię zróżnicowania ceł na warzywa i owoce – dla celów podatkowych uznał pomidor za warzywo (na podstawie jego zastosowań kulinarnych), nie wyrokując jednak w kwestii jego klasyfikacji botanicznej. Podobnie traktowany jest on w Unii Europejskiej. Z naukowego punktu widzenia jadalna część pomidora pozostaje owocem.

Źródło: Wikipedia (CC-BY-SA 3.0), autorzy

Jako dziecko byłam okropnym niejadkiem. Potrafiłam godzinami „modlić się” nad talerzem zupy. Mój wujek żartobliwie wspomina, że dzieciństwo przeżyłam na jabłkach i landrynkach pomarańczowych. Nie jadłam wielu rzeczy i kiedy o tym teraz myślę, to żal mnie ściska za te stracone lata. Ale staram się teraz to nadrobić.

 

Nawet nie wiem, jak ani dlaczego tak się stało, lecz przyszedł taki dzień, kiedy stwierdziłam, że chcę jeść pomidory, maliny i płatki owsiane, że porzeczki, śledzie i wątróbka są pyszne (zwłaszcza jeśli dwoje ostatnich przyrządza się z cebulą) i że od teraz moim obowiązkiem jest nadrobić stracony czas na polu doznań smakowych. Pomidory najłatwiej weszły do mojego jadłospisu i zagościły tam na stałe, co pewnie wynika z tego, że aby je jeść, wystarczy odrobina soli i pieprzu – a i to nie zawsze jest potrzebne. W moim przypadku, pomidory okazały się istnym dobrodziejstwem, zwłaszcza po moim powrocie ze Stanów. Wtedy właśnie wyszło, że mam za niski poziom potasu, co objawiało się omdleniami pod prysznicem, kiedy puszczałam sobie gorącą wodę. Po uzyskaniu wyników badań, mój Ojciec zalecił: ziemniaki i pomidory – żadnych suplementów. Po dwóch tygodniach diety ziemniaczano-pomidorowej, wyniki badań miałam niemalże wzorcowe.

 

Pamiętam też pielgrzymkę do Sanktuarium w Fatimie. Mieliśmy przygotowany suchy prowiant, który dobrze spełniał swoje zadanie jako nasze przegryzki i kolacje (śniadania i obiady jedliśmy w hotelu). Jednego razu wybraliśmy się na spacer po Fatimie i weszliśmy do pierwszego lepszego marketu. Spragnieni jakiejś odmiany kupiliśmy 1,5 kg pomidorów, takich zwykłych czerwonych, nie za dużych, jakie można też dostać na każdym rynku latem w Polsce, żółty ser z dziurami i, zdaje się, jakiś pasztet na chleb. W pokoju hotelowym zrobiliśmy sobie kanapki z serem i pomidorem. I po pierwszej kanapce chleb, ser i pasztet poszły w zapomnienie, a my przez pół godziny pochłonęliśmy 1,5 kg pomidorów. To chyba były najlepsze okazy, jakie miałam możliwość skosztować.

 

Nie chciałabym tu narzekać, ale fakt jest faktem: pomidory, które można było dostać w supermarketach w Anglii smakowały jak papier, a raczej: w ogóle nie smakowały. W przypływie desperacji, kupowałam małe pomidorki koktajlowe, które miały smak pomidora, ale posiadały też tę wadę, że były zwyczajnie za małe. W Anglii słońce rzadko pojawia się zza chmur. Te nieszczęsne pomidory zwyczajnie nie miały jak rosnąć i nabierać słodyczy. Biedne pomidory... Na szczęście tu w Polsce nie ma takiego problemu. Podaję więc przepis na włoski omlet z pomidorami. Jest to danie raczej na lato, ale to też wpisuje się w obecny klimat opadów śniegu za oknem i tęsknotą za ciepłym, lipcowym słońcem.

 

Frittata z fenkułem i pomidorami

Ogólnie rzecz ujmując jest to przepis na omlet z koprem włoskim i pomidorami. Frittata to omlet z naturalną mieszanką warzywną jako nadzieniem i (ewentualnie) czosnkiem lub anchois, zapiekana na maśle.

 

Składniki:

  • 2 małe bulwy fenkułu (fenkuł - fenkuł włoski, koper włoski, koper słodki)
  • 5 pomidorów, obranych ze skórki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 50 g masła
  • 8 jajek
  • 2 łyżki parmezanu (startego)
  • drobno starta skórka z 1 cytryny
  • 2 łyżki siekanego szczypiorku
  • 1 ząbek czosnku (posiekany)
  • sól i pieprz
  • siekane pędy fenkułu lub koperek do dekoracji

 

Przygotowanie:

  1. Rozgrzewamy opiekacz do wysokiej temperatury.
  2. Rozcinamy bulwy fenkułu wzdłuż na cztery części (zachowujemy zielone pędy). Usuwamy twardy środek i warstwy zewnętrzne, potem cienko kroimy bulwy w plastry.
  3. Każdy pomidor kroimy na osiem cząstek i wyrzucamy nasiona.
  4. Rozgrzewamy olej i połowę masła na patelni teflonowej o średnicy 25-30 cm.
  5. Kiedy tłuszcz zacznie skwierczeć, wrzucamy fenkuł i smażymy przez 5 minut na średnim ogniu, aż zmięknie.
  6. W tym czasie ubijamy jajka i dodajemy do nich ½ łyżeczki soli, trochę pieprzu, skórkę z cytryny, parmezan i szczypiorek. Wrzucamy czosnek i pomidory na patelnie do fenkułu, całość smażymy jeszcze przez minutę.
  7. Doprawiamy odrobiną soli i pieprzu.
  8. Wrzucamy resztę masła na patelnię. Kiedy zacznie się pienić, nalewamy ubite jajka (mieszamy, by wszystkie składniki rozprowadziły się równomiernie).
  9. Przykrywamy i smażymy na małym ogniu przez 8 minut, aż jajka niemal się zetną.
  10. Szerokim nożem rozluźniamy brzegi omletu.
  11. Patelnię wstawiamy do opiekacza na 4 minuty, by podpiec omlet (jeśli ktoś nie ma opiekacza, może odwrócić frittatę na patelni, by przysmażyć ją z wierzchu).
  12. Zsuwamy omlet na talerz i kroimy na ćwiartki. Dekorujemy i od razu podajemy.

 

Przepis pochodzi z dwutygodnika „Świat Kuchni. Samouczek dobrego gotowania” wydawanego przez „Marshall Cavendish. Polska Sp. z o.o.” w latach 1997-2000, z działu: „Dania z jaj oraz dania jarskie”, strona 42.
Autorem artykułu jest Katarzyna Dudziuk  www.bonappetitcava.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ta strona używa plików Cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Czytaj więcej....

Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information